Nie jestem depresją, żyję z depresją

Nie jestem depresją, żyję z depresją

Mówienie o swoich problemach zawsze ma jakiś rodzaj nieprzewidzianych konsekwencji. Gdy celem depresyjnego coming-outu jest zwiększanie świadomości społecznej, trudno winić bliskich i dalszych znajomych o budowanie prostych skojarzeń. Po ponad pół roku bycia depresyjną blogerką ścieram się ze swoim wizerunkiem chodzącej depresji.