Grupa wsparcia

Depresja kolektywna

Ze smutkiem mamy kulturowo problem tej samej wagi, co ze starością, biedą i śmiercią. O smutku się nie mówi w towarzystwie, podobnie jak o żałobie czy pieniądzach. Z tego powodu depresja, której trwający nieustannie smutek jest jednym z podstawowych objawów, wciąż jest czymś do czego można się „przyznać”. Bo to wstyd.

Nie uważam, że jest to problem odosobniony – tak samo wstyd jest w naszym społeczeństwie być innym na różne sposoby, na przykład kulejąc, będąc czarnoskórym, chorując na AIDS czy kochając osobę tej samej płci. Tak zwane mniejszości organizują się w kolektywy i fundacje, by przełamywać tabu i oswajać tak zwaną większość z innością. Piszę o tak zwanych mniejszościach, ponieważ niejednokrotnie nazywa się tym określeniem duże grupy społeczne, których po prostu nikt jeszcze skutecznie nie policzył.

Rozpoczęłam współpracę ze Stowarzyszeniem Aktywnie Przeciwko Depresji. Działając zgodnie z powyższym – łączę się w kolektywy z ludźmi „z branży”, bo przy tak wysokiej zapadalności na depresję edukacja społeczna z zakresu zdrowia psychicznego to już branża. Pisanie o depresji jest teraz równie ważnym zadaniem, co mówienie o profilaktyce nowotworów – i pisząc to nie zawężam wcale perspektywy do modelu medycznego. Jednak wszystko, co piszę na tematy medyczne, powinno być ugruntowane solidnym źródłem, więc sięgnęłam po pomoc specjalistów działających w Stowarzyszeniu.

Dochodząc do sedna sprawy – w najbliższych tygodniach pojawią się teksty specjalistyczne na zadane przez Was tematy, które wciąż możecie podrzucać w komentarzach czy przez formularz kontaktowy. Zachęcam też do zapoznania się z działem FAQ i bibliografią.

Mam nadzieję, że we współpracy z lekarzami i psychoterapeutami ze Stowarzyszenia APD uda mi się choć trochę zburzyć mur mitów na temat Choroby, O Której Nie Wypada Mówić.