depresja kobiet

Seksizm choroby – dlaczego kobiety częściej zapadają na depresję

Faktem znanym powszechnie jest to, że kobiety zapadają na depresję dwukrotnie częściej niż mężczyźni. Mówią o tym m. in. raporty WHO na temat zależności między płcią a zdrowiem psychicznym. Niewiele pisze się jednak o tym, jakie są przyczyny tej dysproporcji w zapadalności na depresję jednobiegunową.

Najczęściej wymienianym powodem częstej zachorowalności i rozwoju depresji u kobiet są czynniki biologiczne. Wyróżnia się kilka rodzajów zaburzeń nastroju występujących wyłącznie u kobiet, których przyczyną są zmiany hormonalne. Należą do nich przedmiesiączkowe zaburzenia nastroju (PMS, PMDD), depresje w ciąży oraz depresje poporodowe, jak również zaburzenia nastroju związane z menopauzą. 

depresja w ciąży

Przedmiesiączkowe zaburzenie dysforyczne (PMDD) to poważny problem obejmujący 3-8% kobiet. Jego objawy to występujące w tygodniu przed menstruacją: chwiejność nastroju, przygnębienie, lęk, rozdrażnienie, które zaburzają relacje z bliskimi i znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie. Wśród przyczyn zachorowania na PMDD wyróżnia się przede wszystkim zmiany stężenia hormonów płciowych – a leczenie często obejmuje nie tylko terapię antydepresantami, ale również terapię hormonalną.

Depresja w ciąży oraz depresja poporodowa to często występujący poważny problem, trudny dla matki nie tylko ze względu na uciążliwe zaburzenia nastroju, lecz również ze względów społecznych i rodzinnych. Dlatego tak ważna jest odpowiednia diagnoza i uświadomienie otoczenia, jakie są przyczyny zaburzenia – psychologiczny stres związany z ciążą i połogiem, spadek hormonów żeńskich po porodzie, czynniki społeczno-ekonomiczne. Zaburzenia depresyjne w trakcie ciąży dotyczą aż 30% kobiet, natomiast depresja poporodowa – 10-15%. Leki antydepresyjne stosuje się wtedy, gdy ryzyko, jakie choroba stanowi dla matki i jej relacji z dzieckiem, przewyższa zdrowotne zagrożenia wynikające z farmakoterapii. Jednak odpowiednie leczenie depresji jest bardzo istotne właśnie ze względu na bezpieczeństwo chorej i jej dziecka:

Naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu oraz z Uniwersytetu Zachodniej Anglii – na podstawie badań przeprowadzonych na 11 tys. kobiet i ich dzieci urodzonych w latach 1991-92 – wykazali, że nieleczona depresja ciążowa zwiększa ryzyko zaburzeń rozwojowych dziecka o 34%, zaś o 60% zwiększa ryzyko przedwczesnego porodu.

(Bogna Wilk o antydepresantach w ciąży na zazie.com.pl)

Depresje okołomenopauzalne dotykają 30% kobiet w tym okresie i wiążą się częściowo ze stopniowym spadkiem stężenia estrogenów oraz czynnikami psychologiczno-społecznymi. Zgodnie z raportem Polki 2013. Zdrowie i jego zagrożenia u nawet 15% kobiet chorujących na depresję w okresie menopauzalnym i okołomenopauzalnym zaburzenia nastroju są związane z niedoczynnością tarczycy. Ten rodzaj depresji leczy się przy pomocy farmakoterapii oraz terapii hormonalnej.

Jednak te trzy rodzaje kobiecych zaburzeń nastroju ściśle powiązanych z gospodarką hormonalną nie wyczerpują tematu – równie, jeśli nie bardziej istotne są czynniki kulturowe, które mają przecież niemałe znaczenie także przy wyżej wymienionych rodzajach depresji. Czynniki ryzyka związane z płcią wymienione w raporcie WHO obejmują zjawiska wynikające z braku równości płci (w rodzinie, na rynku pracy czy w przestrzeni publicznej). Wśród nich znajdują się długotrwałe, nawarstwiające się trudności związane z dyskryminacją płciową (problemy socjoekonomiczne, niskie/nierówne płace, niski status społeczny, obarczenie pełnią odpowiedzialności za opiekę nad dziećmi lub starszymi rodzicami), jak również traumatyczne doświadczenia jak przemoc seksualna. 

Gender specific risk factors for common mental disorders that disproportionately affect women include gender based violence, socioeconomic disadvantage, low income and income inequality, low or subordinate social status and rank and unremitting responsibility for the care of others.

The high prevalence of sexual violence to which women are exposed and the correspondingly high rate of Post Traumatic Stress Disorder (PTSD) following such violence, renders women the largest single group of people affected by this disorder. (…)

Economic and social policies that cause sudden, disruptive and severe changes to income, employment and social capital that cannot be controlled or avoided, significantly increase gender inequality and the rate of common mental disorders.

(Gender and women’s mental health – raport WHO)

depresja kobiet

W związku z tym, że podstawową przyczyną depresji jest działanie stresorów, zachodzące zmiany socjoekonomiczne i zmiana statusu kobiet nie wpływają pozytywnie na profilaktykę depresji. Pomimo rosnącego równouprawnienia płci na rynku pracy, kobiety wciąż podlegają presji odpowiedzialności za opiekę nad rodziną i domem. W efekcie wypełnianie licznych ról (matka, żona, pracowniczka) zwiększa podatność na stres i może prowadzić do depresji. Co ciekawe, ostatnie wyniki badań amerykańskich socjologów pokazały, że kobiety na wysokich stanowiskach mają większą skłonność do zachorowań na depresję, pomimo wyższych dochodów, wykształcenia i satysfakcji z wykonywanej pracy. Pomimo że posiadają one cechy liderek, są asertywne i dobrze zarządzają zespołem, spotykają się z negatywnymi ocenami – z jednej strony jako „mało kobiece”, z drugiej jako nie tak pewne siebie jak mężczyźni – co stanowi silny stresor.

procesy poznawcze kobiet i mężczyzn depresja

Jeśli chodzi o czynniki psychologiczne różnicujące liczbę zachorowań na depresję u kobiet i u mężczyzn, powszechnie powtarzaną tezą jest to, że kobiety są bardziej podatne na stresory, częściej „roztrząsają” swoje problemy, a w dodatku mają niższe poczucie własnej wartości niż mężczyźni. Gdy przychodzi do naukowego uzasadnienia, sprawa przestaje być tak oczywista. Jeśli jest jakaś generalna różnica pomiędzy poziomem własnej wartości u kobiet i mężczyzn, to jest ona niewielka – więcej można poczytać w obszernym opracowaniu Crockera i Major.

Despite the strong theoretical support for such a prediction, empirical evidence that members of stigmatized groups have lower self-esteem than nonstigmatized individuals is remarkably scarce. A substantial body of research has measured the global self-esteem of members of a variety of different groups. (…)Similarly, two major reviews (Maccoby & Jacklin, 1974; Wylie, 1979) have concluded that women do not have lower self-esteem than do men.

(Jennifer Crocker and Brenda Major, Social Stigma and Self-Esteem: The Self-Protective Properties of Stigma)

Sposób radzenia sobie z depresją jest niestety u kobiet mniej konstruktywny niż u mężczyzn – zgodnie z artykułem Czynniki psychologiczne w depresji (Magdalena Michalska-Leśniewicz, Wojciech Gruszczyński) mamy skłonność do skupiania się na problemie, analizowania go i koncentrowania się na sobie, podczas gdy mężczyźni dążą do rozwiązania problemu lub zdystansowania się do niego. Z drugiej strony panuje przekonanie, że to kobiety szybciej i częściej poszukują pomocy u specjalisty.

Źródła: